Ancora

Firma z wieloletnim doświadczeniem.

Media o nas

Sprzedaż wierzytelności, czyli problem z głowy

Należności z nieopłaconych faktur można próbować odzyskać samodzielnie lub za pośrednictwem firmy windykacyjnej. Ale można także pozbyć się kłopotu szybciej, sprzedając wierzytelności.

Sprzedaż wierzytelności ma jedną podstawową zaletę – pozwala na szybkie odzyskanie pieniędzy, często od razu z setek lub nawet tysięcy faktur. W ten sposób firma nie otrzyma środków w pełnej wysokości, ale nie poniesie też kosztów związanych z długotrwałą windykacją, ani nie będzie traciła czasu na postępowania sądowe lub egzekucyjne.  

Nie tylko dla dużych firm

Sprzedaż wierzytelności jest szczególnie popularna wśród dostawców mediów, usług telekomunikacyjnych i komunikacyjnych, a więc w tych firmach, które świadczą usługi masowe i w związku z tym mają bardzo wiele wierzytelności drobnych i trudnych do wyegzekwowania. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, by z podobnych usług korzystały także firmy z innych branż.

- Bez względu na to, jaką działalność prowadzi dana firma i na jak dużą skalę, sprzedaż wierzytelności może być dobrym sposobem na odzyskanie środków z tytułu teoretycznie straconych już wierzytelności, czyli przykładowo takich, wobec których była już prowadzona bezskuteczna egzekucja lub które uległy przedawnieniu – mówi Paweł Buszkiewicz, dyrektor zarządzający firmy Ancora-Finanse.

Nie zawsze jednak sprzedaż będzie możliwa. Zdarza się, że umowy między kontrahentami zawierają zapisy o zakazie zbywania wierzytelności. Problem mogą stanowić także wierzytelności sporne, ponieważ na takie trudno będzie znaleźć nabywcę.

Dłużnicy w pakietach

Sprzedaż wierzytelności najczęściej odbywa się w pakietach obejmujących co najmniej kilkaset wierzytelności. Ilość nie powinna jednak stanowić najważniejszego czynnika dla żadnej ze stron transakcji. Przedmiotem sprzedaży równie dobrze może być kilkadziesiąt lub kilka wierzytelności, a nawet jedna. Także wartość pakietu może być bardzo różna. Rozpiętość cenowa może obejmować przedział od kilkunastu do nawet miliardów złotych.

- Decyzji o sprzedaży nie należy uzależniać od wielkości posiadanego pakietu. Właściciel powinien raczej zadać sobie pytanie, czy w danej sytuacji może i chce zaangażować swoje środki organizacyjne, czas i pieniądze w celu dochodzenia wierzytelności, czy może bardziej opłaca mu się szybsze uzyskanie pieniędzy ze sprzedaży, bez konieczności prowadzenia windykacji – podpowiada Paweł Buszkiewicz.

Sprzedawcy, określając warunki transakcji, zazwyczaj zastrzegają, iż przedmiotem sprzedaży są wszystkie wierzytelności wchodzące w skład danego pakietu i nie przewidują możliwości zakupu jedynie wybranych. W takiej sytuacji nabywca przyjmuje na siebie ryzyko nieściągalności części długów. Liczy jednak, że nieudane próby odzyskania środków zostaną zrekompensowane zyskiem z pozostałych wierzytelności.

Indywidualna ocena każdego wierzyciela bywa natomiast przeprowadzana w przypadku sprzedaży pojedynczych wierzytelności, pakietów zawierających niedużą ich ilość oraz w odniesieniu do wierzytelności o szczególnie dużej wartości.

Jak sprzedać wierzytelność?

Aby sprzedać pakiet wierzytelności, przede wszystkim trzeba znaleźć nabywcę oraz ustalić warunki sprzedaży.

- Działania te mogą zostać wykonane w dowolnej kolejności. Najczęściej sprzedawcy najpierw ustalają warunki, na jakich chcą dokonać sprzedaży, a następnie podają do publicznej wiadomości informację o tych warunkach oraz o możliwości składania ofert. Gdy oferty wpłyną, następuje wybór kontrahenta – mówi dyrektor Ancora-Finanse.

Zdarza się jednak, że kolejność bywa odwrotna. Najpierw firma znajduje potencjalnego nabywcę, następnie zaś, w drodze negocjacji, ustala warunki sprzedaży oraz cenę. Sfinalizowanie transakcji zawsze następuje poprzez podpisanie umowy cesji, zapłatę umówionego wynagrodzenia, przekazanie dokumentów oraz poinformowanie dłużników o zmianie wierzyciela.

Wysokość wynagrodzenia może zostać uzgodniona dowolnie. Najczęściej cena stanowi określony procent wartości nominalnej wierzytelności. Możliwe są jednak również i inne rozwiązania, np. uzależniające wysokość wynagrodzenia od skuteczności egzekucji. Warto wiedzieć, że cena może być ściśle powiązana także z etapem, na jakim znajduje się odzyskiwanie długu.

- Spośród licznych czynników mających wpływ na cenę, jednym z najistotniejszych jest to, czy wierzytelność została już stwierdzona prawomocnym orzeczeniem sądu, a także czy była już prowadzona egzekucja – podkreśla Paweł Buszkiewicz. - Wierzytelności stwierdzone orzeczeniem sądowym nie mogą już zostać przez dłużnika zakwestionowane i mogą być skierowane do egzekucji komorniczej, przez co ich ceny są wyższe od tych wierzytelności, które są uzasadnione np. jedynie fakturami. Jeżeli jednak wobec dłużnika była już prowadzona egzekucja komornicza i została umorzona jako bezskuteczna, wówczas cena sprzedaży będzie znacznie niższa – dodaje.

Firmy sprzedające pakiety wierzytelności najczęściej wybierają tego kupującego, który proponuje najwyższą cenę. Dobrze jest jednak upewnić się, że nabywcą jest podmiot sprawdzony na rynku, który działa zgodnie z prawem i z zachowaniem wysokich standardów. Ewentualne przekazanie wierzytelności firmie stosującej uciążliwe metody windykacyjne może niekorzystnie wpłynąć na postrzeganie firmy sprzedającej wierzytelności, a więc łatwo wówczas o poniesienie trudnych do odrobienia strat wizerunkowych. Dlatego tak ważny jest ostrożny wybór odpowiedniego nabywcy.

Artykuł dostępny na poradnik.wfirma.pl oraz w dziale Porady

-------------------------------------------

Windykacja krok po kroku

Przedsiębiorca może skutecznie odzyskiwać swoje należności, a nawet zapobiegać zatorom płatniczym. Musi jednak działać konsekwentnie – najpierw na etapie działań prewencyjnych, a jeśli te nie pomogą, także później, wykorzystując wszelkie legalne możliwości.

Jak wynika z badań Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce oraz Krajowego Rejestru Długów, w Polsce prawie 80% przedsiębiorstw ma trudności z odzyskaniem na czas swoich należności. W styczniu 2014 roku tylko 22,6%  badanych stwierdziło, że taki problem ich nie dotyczy.

Największe trudności z odzyskiwaniem pieniędzy mają firmy małe – większe dysponują często rozbudowanymi działami windykacji oraz procedurami, które pozwalają szybko reagować na pojawiające się opóźnienia.  

Jednak każda firma, bez względu na rozmiar, może ograniczyć skalę problemu, a nawet zapobiec wielu nieprzyjemnym sytuacjom. Ważne, aby o wypłacalności kontrahenta myśleć na każdym etapie współpracy, a nawet przed podpisaniem umowy.

Lepiej zapobiegać niż leczyć

To stare powiedzenie idealnie pasuje do sytuacji współczesnego przedsiębiorcy. Już na etapie rozpoczynania współpracy z danym kontrahentem, może on zapobiec sytuacji, w której zrealizuje zamówienie, ale nie doczeka się płatności. Rozwiązaniem jest sprawdzenie firmy w rejestrach dłużników. Jeśli dana firma już w nim figuruje, istnieje duże prawdopodobieństwo, że odzyskanie należności od takiego kontrahenta napotka trudności. Warto już na wstępie przemyśleć, czy współpraca z danym partnerem jest dla firmy tak ważna, że opłaca się podjąć ryzyko.

Zminimalizowanie problemu będzie możliwe także dzięki pieczęci prewencyjnej. Warto w tym celu podjąć współpracę z kancelarią prawną lub firmą windykacyjną i na wszystkich fakturach umieszczać informację ostrzegającą, że brak terminowej płatności będzie skutkował działaniami ze strony wyspecjalizowanego podmiotu. Można się spodziewać, że przynajmniej niektórzy kontrahenci w pierwszej kolejności będą opłacać właśnie te faktury, które opatrzone zostały pieczęcią.

Kolejne rozwiązanie jest również proste, a jednak przez wiele mniejszych firm lekceważone. Przedsiębiorca powinien skrupulatnie kontrolować terminy płatności i na bieżąco przypominać partnerom transakcji o należnościach. Należy to robić regularnie, a nie, jak w wielu firmach, od czasu do czasu. Dobrze też wprowadzić system, zgodnie z którym kontrahent nie będzie mógł zamówić kolejnych usług, dopóki nie ureguluje faktur z przekroczonymi terminami płatności.  

Sądu można uniknąć

- Większość przedsiębiorców w przypadku, gdy w firmie ulegnie awarii  kserokopiarka korzysta z usług serwisu, ponieważ samodzielne naprawy mogą wyrządzić więcej szkód niż pożytku– mówi Paweł Buszkiewicz, dyrektor zarządzający w firmie Ancora-Finanse. – Podobnie może być z czynnościami windykacyjnymi, gdzie nieumiejętne ich prowadzenie może spowodować np. przedawnienie długu, nieodzyskanie od dłużnika zwrotu wszystkich należności, a w najgorszym przypadku nawet utratę płynności finansowej – dodaje.

Gdy pojawia się problem z zaległymi płatnościami, firma windykacyjna może znacznie ułatwić odzyskanie długu, szczególnie na etapie postępowania przedsądowego. Wielu kontrahentów inaczej potraktuje wezwanie do zapłaty sygnowane podpisem wierzyciela, inaczej natomiast wezwanie od firmy windykacyjnej, profesjonalnie zredagowane przez prawników.

Współpraca z windykatorem nie musi prowadzić do natychmiastowego odzyskania długu, ale może ten proces ułatwić. Dłużnik, który wcześniej unikał kontaktu z wierzycielem, po reakcji ze strony firmy windykacyjnej może być bardziej skłonny do negocjacji, w wyniku których dojść może do ugody, czy też do ustalenia (w wyniku przeprowadzonych negocjacji) nowego harmonogramu płatności.

Dopiero gdy wszystkie polubowne próby odzyskania długu zawiodą, sprawa jest kierowana na drogę sądową. Na tym jednak możliwości współpracy z firmą windykacyjną wcale się nie kończą.

Przez sąd do odzyskania długu

Firma windykacyjna pomoże skuteczniej zawalczyć o odzyskanie należności również na etapie postępowania sądowego. Zanim sprawa ostatecznie trafi do sądu, można jeszcze raz spróbować wystosować do dłużnika ostateczne przedprocesowe wezwanie do zapłaty z propozycją ugody.

Jeśli to nie przyniesie pozytywnych skutków, pozostaje przygotować pozew. Pisma procesowe przedsiębiorca może przygotowywać samodzielnie lub korzystając z pomocy profesjonalistów.

Gdy sprawa trafi na wokandę, a następnie zakończy się po myśli wierzyciela, musi on jeszcze wystąpić do sądu z wnioskiem o nadanie wyrokowi klauzuli wykonalności.

Warto wiedzieć, że w toku postępowania prawnicy działający na rzecz wierzyciela mogą dążyć do zabezpieczenia majątku dłużnika. Straci on wówczas możliwość zarządzania swoim mieniem, a to zapobiegnie sytuacji, w której majątek zostanie ukryty lub przekazany innym osobom.

Wsparcie na etapie egzekucyjnym

Nie zawsze jednak stan posiadania dłużnika udaje się zabezpieczyć podczas postępowania sądowego. Czasem trzeba dopiero ustalić majątek dłużnika. Zadanie to można powierzyć komornikowi, ale warto wziąć pod uwagę zlecenie tego zadania firmie windykacyjnej, która będzie z komornikiem współpracowała.

- Nasze działania mają na celu wskazanie kont bankowych, na których znajduje się gotówka, wskazanie ruchomości nadających się do szybkiego zbycia, a także kontrolę działań komornika. Staramy się maksymalnie ułatwić pracę komornikowi poprzez wskazanie odpowiednich składników majątku dłużnika – mówi Paweł Buszkiewicz.

Nieudana egzekucja nie kończy sprawy

Gdy pomimo wyroku z klauzulą wykonalności oraz innych przeprowadzonych działań pieniędzy nie uda się odzyskać, pozostaje jeszcze przeprowadzenie postępowania sądowego w celu wpisania dłużnika do ogólnokrajowego sądowego rejestru niewypłacalnych dłużników.

W przypadku spółki prawa handlowego można także wytoczyć sprawę prezesowi lub członkom zarządu, dążąc do zaspokojenia roszczenia z ich majątku prywatnego.

Warto także wiedzieć, że wierzytelności można sprzedać, choć na zainteresowanie nimi można liczyć głównie wtedy, gdy kupujący dostrzega szanse na odzyskanie należności. Jeśli nie, pozostają działania windykacyjne opisane powyżej, najlepiej z udziałem sprawdzonej firmy lub kancelarii.

- W procesie windykacji bardzo istotne jest doświadczenie, przepływ informacji oraz szybkość działania. Warto wybierać nowoczesne firmy windykacyjne, które są na bieżąco z często zmieniającymi się przepisami – mówi dyrektor Ancora-Finanse. - Należy też zwrócić uwagę na dociekliwość w pozyskiwaniu informacji, ponieważ podczas dalszych czynności, każda informacja o dłużniku może być przydatna.

Artykuł dostępny na www.informacjeprasowe.pl oraz w dziale Porady

-------------------------------------------

3 mity o windykacji

Kryzys sprawił, że już nie tylko duże firmy, ale także przedsiębiorstwa małe i mikrofirmy zaczęły interesować się usługami windykacyjnymi. Jednocześnie obawiają się kosztów oraz psucia relacji z kontrahentami.

Jak wynika z raportu Krajowego Rejestru Długów BIG, obecnie zainteresowanie ofertą firm windykacyjnych deklaruje 31,8 proc. firm średnich oraz 38,5 proc. dużych przedsiębiorstw. Co ciekawe, bardzo duże zainteresowanie wykazują właściciele mikrofirm – aż 41,5 proc. ankietowanych mikroprzedsiębiorców bierze pod uwagę skorzystanie z oferty w zakresie odzyskiwania należności.

Od deklaracji do zakupu droga może być jednak daleka. Wielu przedsiębiorców obawia się m.in. pogorszenia stosunków z ważnymi dla nich klientami i wysokich kosztów. Czy słusznie?

Mit pierwszy: windykacja psuje relacje

- Jest to mit niemający nic wspólnego z rzeczywistością, przy zastrzeżeniu, że proces windykacji będzie realizowany profesjonalnie – uważa Piotr Ludwicki, dyrektor generalny firmy windykacyjnej PROBUS Rajchel & Ludwicki Spółka Jawna. – Z upływem czasu, relacje pomiędzy klientami a jego kontrahentami jeszcze się poprawiają. Spowodowane jest to ograniczeniem ich kontaktów do kwestii sprzedażowych, a elementy niewygodne, jak opóźnienia w płatnościach, kwestie sporne, itp. delegowane są do profesjonalistów nieulegających emocjom i pełniących funkcję mediatorów, negocjatorów – mówi.

Jacek Bajerski, członek zarządu EBS Sp. z o.o., do której należy serwis VERIF.PL dodaje, że windykacja powinna stanowić ostateczność. Przedsiębiorca jeszcze przed podjęciem współpracy z danym kontrahentem powinien zweryfikować jego wiarygodność płatniczą. Pozwoli to uniknąć przykrych niespodzianek w przyszłości.

- Do narzędzi prewencyjnych można zaliczyć np. pieczęcie ostrzegające, że brak terminowej zapłaty może skutkować wpisem do biura informacji gospodarczej, na przykład Rejestru Dłużników ERIF BIG S.A., czy wystawieniem wierzytelności na sprzedaż na Giełdzie Wierzytelności VERIF.PL – dodaje Bajerski.

A jeśli rzeczywiście dojdzie do popsucia relacji z nierzetelnym płatnikiem, to czy należy nad tym ubolewać? - Niektórzy nieuczciwi przedsiębiorcy nagminnie nie regulują swoich zobowiązań na czas, otrzymując w ten sposób wbrew woli wierzyciela, „pożyczkę” na bardzo korzystnych warunkach – zauważa Paweł Buszkiewicz z firmy ANCORA-FINANSE. – Jeżeli kontrahent jest na tyle nierzetelny, iż nie reguluje terminowo swoich zobowiązań, to naraża drugą stronę nawet na bankructwo. W związku z tym, w pierwszej kolejności trzeba spojrzeć na interes własnej firmy i podejmować takie działania, aby był on należycie chroniony – podkreśla.

Mit drugi: windykacja jest droga

Niektórzy przedsiębiorcy unikają współpracy z firmami windykacyjnymi, obawiając się wysokich kosztów. Zachowują się tak, jakby oczekiwanie na zapłatę nic ich nie kosztowało. A nie jest to przecież prawdą. Brak środków na bieżącą działalność nie tylko utrudnia funkcjonowanie, ale zmusza także do sięgania po kosztowne kredyty lub blokuje inwestycje, hamując rozwój firmy.

- Straty, jakie ponoszą właściciele małych firm na skutek nierzetelnych kontrahentów są znacznie większe niż ewentualne koszty, które mieliby ponieść korzystając z profesjonalnej pomocy w zakresie windykacji należności – mówi Piotr Ludwicki. Jacek Bajerski wyjaśnia, że całkowite koszty korzystania z usług firm windykacyjnych należy podzielić na koszty stałe i koszty zmienne. Koszty stałe to te, które stanowią opłatę za czynności podejmowane przez firmę zarządzającą wierzytelnościami w procesie dochodzenia należności.

- Są to wszystkie wezwania, ponaglenia, pisma oraz oczywiście opłaty sądowe, jeśli sprawa trafia na drogę sądową. Z kolei koszty zmienne są definiowane jako prowizja od kwoty odzyskanej w procesie windykacji. Wysokość prowizji jest uzależniona zazwyczaj od oceny trudności prowadzonej sprawy – dodaje przedstawiciel firmy EBS. Dyrektor generalny firmy PROBUS ocenia, że większość firm windykacyjnych działających w Polsce rozlicza obecnie usługi w trybie success fee, tzn. klient płaci prowizję jedynie wówczas, gdy firma odzyska dług. Taka forma rozliczenia nie niesie ze sobą ryzyka dla przedsiębiorcy, a podmiot windykacyjny mobilizuje do działania.

Paweł Buszkiewicz zwraca natomiast uwagę, że obecnie obowiązujące przepisy prawa w przypadku transakcji handlowych pomiędzy podmiotami prowadzącymi działalność gospodarczą pozwalają nie tylko domagać się od nierzetelnego kontrahenta zwrotu kosztów postępowania sądowego, ale również kosztów windykacji. – Właściciele małych firm mogą zyskać podwójnie, ponieważ koszty windykacji będzie musiał pokryć dłużnik, a sam przedsiębiorca nie poniesie kosztów samodzielnego dochodzenia wierzytelności, związanych chociażby z przygotowywaniem przez swoich pracowników wezwań do zapłaty – tłumaczy przedstawiciel ANCORA-FINANSE.

Mit trzeci – na windykację jest jeszcze czas

Zdarza się, że przedsiębiorcy odwlekają moment nawiązania współpracy z firmą windykacyjną. Liczą, że ich kontrahent jeszcze zapłaci. Czekają, czasem działają na własną rękę, a do specjalistów od windykacji zgłaszają się dopiero wtedy, gdy wszystkie próby odzyskania należności zawiodą. To błąd.

- Kroki te powinny zostać podjęte jak najszybciej, aby oddalić ryzyko niewypłacalności kontrahenta – podkreśla Paweł Buszkiewicz. - Jeżeli z dłużnikiem nie ma żadnego kontaktu i nie odpowiada na nasze wezwania do zapłaty, to sprawę trzeba bez zbędnej zwłoki skierować na drogę postępowania sądowego. Dlatego warto zastanowić się nad nawiązaniem współpracy z firmą windykacyjną, która na bieżąco będzie monitorować nasz portfel wierzytelności i podejmować odpowiednie działania bez zbędnej zwłoki.

Jak zauważa Piotr Ludwicki, w Polsce bardzo często można zaobserwować schemat, w którym największy klient generuje 80% lub więcej przychodu małego przedsiębiorcy. Szczególnie w takiej sytuacji, współpraca z profesjonalnym podmiotem zajmującym się windykacją należności może uchronić go przed upadłością. - Firma windykacyjna jest w stanie ocenić bieżącą wiarygodność i płynność finansową takiego partnera, znacznie poprawić jego dyscyplinę płatniczą wykorzystując posiadane narzędzia i wiedzę oraz wdrożyć odpowiednie procedury zabezpieczeń kontraktu, nie umniejszając jednocześnie relacji osobistych, jakie z reguły łączą oba podmioty – podkreśla przedstawiciel firmy PROBUS.

Choć może się wydawać, że usługi windykacyjne zostały pomyślane jako propozycja dla dużych firm, to właśnie dla tych małych odzyskiwanie należności może stanowić „być albo nie być”. - Współpraca z firmą zarządzającą wierzytelnościami, zwłaszcza dla niewielkiego przedsiębiorstwa może być jedyną drogą do odzyskania pieniędzy. Zachwianie płynności finansowej w niewielkiej firmie może doprowadzić do poważnych problemów i w najgorszym przypadku przyczynić się do upadłości – przestrzega Jacek Bajerski.

Pytani przez nas specjaliści są zgodni, że z usług windykacyjnych mogą, a nawet powinny korzystać najmniejsze firmy. Dzięki temu przedsiębiorca może oszczędzić czas poświęcany nierzetelnym płatnikom, a także pieniądze, które straciłby nie odzyskując należności. W efekcie przedsiębiorca może skupić się na istocie swojej działalności, odciążając siebie oraz pracowników od czasochłonnych i stresujących działań. Odzyskiwanie płatności z wystawionych faktur z powodzeniem może przekazać profesjonalistom.

Artykuł dostępny na mamstartup.pl oraz w dziale Porady

-------------------------------------------

 

do góry

Arkana

Naszym partnerem jest
Kancelaria Prawna
ARKANA